away for always... definetely...
wokół mnie jest taka ładna pustka... nie mam zamiaru udawać, że jej nie ma.

gdybym za parę minut umarła, pies z kulawą nogą by się tym nie zainteresował. może ktoś by się dowiedział po tygodniu, po miesiącu, może w ogóle. może osoby z którymi wcześniej się umówiłam, zainteresowałyby się czemu nie przyszłam na spotkanie. MOŻE.

wszyscy mają własne problemy, więc po co się jeszcze jakąś wariatką interesować? tak, wariatką. leczę się u psychiatry. ale to gówno kogo obchodzi. ci co wiedzą, i tak się tym nie interesują. lepiej się zajmować problemami innych, tak? O tym jak się Mandi źle czuje, i że się leczy, słyszałam wielokrotnie od Tai. Wiem, że się go dopytuje o zdrowie. Ale kto się mną przejmuje? Nikt.

Teraz się parę osób zainteresowało, jak znowu dostałam po dupie od faceta. Zresztą wcale się mu nie dziwię? Kto by chciał być z takim zerem jak ja? Żadnych przyjaciół, żadnych zainteresowań, na chceniu się kończy - zero motywacji do czegokolwiek. Nie mam nawet siły ukończyć tych pieprzonych studiów. I z takimi problemami?

Jakbym ostatnio nie krzyczała o swoich problemach, to pies z kulawą nogą by się nie zainteresował.

Belial mówi: Chrzanię ten świat. Nie będę udawała, że mam przyjaciół, bo nie mam. Żegnam. To była ostatnia notka.

belial 2007-04-25 12:09:40
skomentuj (13)
...
co ze mną jest nie tak? co ja ciągle robię nie tak?

ja już naprawdę mam tego dosyć... niech ktoś wyrwie mi serce. tak się nie da żyć.

Dlaczego wszyscy wokół mogą być szczęśliwi, tylko ja nie?

Jest taka piosenka X-Japan "Voiceless Screaming".

[b]I'm drawning in sadness
Falling far behind
I feel there is just no way out
Is there anyone there? Where am I?

Insanity and loneliness
Tear my painful heart
Broken heart keeps on going to beat
But it never stops bleeding

I've been waiting for love to come
Someone who wants to touch me inside
Memories of my yesterdays

Careless words and deeds
Masquerade of love
Gotta find my way outta here

I was blinded by dark desire
Over time I've been through it all
I'm crying my share of tears

What can I do
Will I make it through
I must be true to myself

Voiceless Screaming
Calling to me inside of my heart
Voiceless Screaming
Now is the time I got to speak out

Voice of faith, I'm starting to realize
Now my eyes can see
I have gone so far
I'm feeling breath of life

And I'm looking for love to reach
Someone I want to touch deep inside
Light shines on my sight of doubt
Don't be afraid
Move forward one step
Willing mind is what I have found at last

Voiceless Screaming
Calling to me inside of my heart
Voiceless Screaming
Now is the time I got to speak out

Voiceless Screaming
Calling to me inside of my heart
Knockin' on my soul's door
I believe in myself and trust what I do

Voiceless Screaming
Pain of the past still hurts me inside
Knockin' on my soul's door
I climb the stairs that lead me to Heaven[/b]

Belial mówi: The dream is over... ;_; Ale to był piękny miesiąc...
belial 2007-04-22 11:38:49
skomentuj (1)
a ta będzie o śmierci
W środę był pogrzeb znajomej. Wiedźma się zwała. Zginęła w wypadku samochodowym gdy wracała ze Świąt.

Nie mogłam być niestety na jej pogrzebie. Wieczór przed pogrzebem byłam osłabiona, i mama obawiała się mnie puścić w podróż autokarową 5 godzin w jedną stronę.

Odeszła kolejna osoba... Smutno widzieć jak znajomi odchodzą.

Pamiętam o was dziewczyny. Aczi, Gosia, Wiedźma. I jeszcze jedna "znajoma" której imienia nicka już nawet nie pamiętam... Poznałyśmy się na mangowych spotkaniach (bardzo dawno temu to było). Niestety pamięć bywa zawodna. Ale nadal mam rysunek, który zrobiła dla mnie, prezent gwiazdkowy.

Belial: spoczywajcie w pokoju ;_;
belial 2007-04-20 13:03:46
skomentuj (0)
Ta notka będzie o życiu
i o tym jak ono mnie wkurza.

Bern dzięki za życzenia w poprzednim komentarzu. Nie powiem, jak na razie się spełniają, ale to jest właśnie problemem. Przynajmniej dla moich rodziców...

Otóż moi rodzice nie mogą przeboleć faktu, że mam życie seksualne. Coś tam chrzanią o szanowaniu się. Babcia też, usłyszałam że powinnam się szanować i nie latać ciągle na spotkania ze znajomymi. Najlepiej, żebym siedziała w domu i koncentrowała się tylko na pracy magisterskiej.

Jak oni mało wiedzą i rozumieją... Mam siłę by ciągnąć ten cyrk z pracą magisterską, właśnie z powodu ludzi. Coby nie mówić, pierwszym impulsem dla mnie by wrócić do pisania pracy był Zefir. On mnie też wyciągnął z izolacji, w którą sama się wpędziłam. Byłam jednym z tych odludków o których teraz wspominam w pracy magisterskiej. Ale parę osób uwierzyło we mnie, że uda mi się wyjść z tego zakrętu, i to daje mi dodatkową siłę. Chcę skończyć tą pracę dla siebie i dla tych co we mnie wierzą. Rodziny w to nie wliczam. Ale oczywiście oni wiedzą lepiej, że zamknięcie w domu i zmuszenie mnie do pisania pozwoli w końcu napisać mi tą pracę magisterską.

Rodzina chce mi wybierać z kim mam utrzymywać kontakt. Nie muszę wam chyba mówić, jaki to poroniony pomysł.

No, w każdym bądź razie, wracając do głównego tematu. Moja rodzinka nagle się zorientowała, że mam życie seksualne. :D Raz rzuciłam jakąś prowokacyjną uwagę matce a propos Zefira... i się zaczęło. Częściowo sama jestem sobie winna, a z drugiej strony matka narzekała, że jej nic nie mówię, i w ogóle... Ma to co chciała, jaka szkoda, że znowu jej się rozbił mój wizerunek. Najpierw były jazdy jak się dowiedziała parę lat temu, że miałam dziewczynę... Teraz są problemy, że mam chłopaka, uprawiamy seks i zostaję u niego na noc. Nie da się jej zadowolić :D (nie to, żebym próbowała). Ojciec to już w ogóle nie chce się do mnie odzywać.

Co za pieprzeni hipokryci, i jeszcze się oburzają, jak im to wypominam. Prawda w oczy kole: urodziłam się 6 miesięcy po ślubie. Od mamy usłyszałam, że pracowała, to i mogła... Ojciec w ogóle się oburza jak to mówię. A przepraszam, nie słyszeli o antykoncepcji? Przecież nie wszystko od razu musi się skończyć na dziecku jak u nich.

Mama chce ze mną zrobić pogadankę na temat mojego prowadzenia się. Żałosne. Nie rozmawiała ze mną o seksie jak miałam 15 lat itp. a teraz chce gadać. No, że mam się szanować, i że jak będę taką latawicą, to mnie nikt nie będzie szanował. Żeby ona chociaż wiedziała o czym mówi... W ogóle mnie nie zna. Co ja się będę przejmować tym, co sądzą o mnie inni? Chcą mi przyczepić etykietkę "kurwy" proszę bardzo. Niewiele jest osób na zdaniu których mi zależy, a rodzina i obcy ludzie na pewno do nich nie należą.

Belial mówi: mogą sobie tylko pogadać... ;)
belial 2007-04-16 11:17:05
skomentuj (2)
Wesołych Świąt!
i szczęśliwego Nowego Roku... A nie, to nie te święta :P

Nadal siedzę w Warszawie, a miałam już być w Nadkolu. Ale jedziemy rańcem, na 9.00 na mszę do Kamieńczyka. Wracamy w poniedziałek.

Ta... na mszę... Jak ja tego nie cierpię :( Dajcie wy mi spokój z tymi świętami.

Z takich innych rzeczy, dowiedziałam się, że trójka moich znajomych w przeciągu pół roku bierze ślub. :D Przeraża mnie to. Mama przy tej okazji znowu zrobiła uwagę, że też powinnam się ustatkować ;)


Pod adresem http://ranshu.funtest.pl jest nowy test na mój temat mwahaha.

Belial mówi: smacznego jajka i mokrego podkoszulka ^.^v
belial 2007-04-07 20:08:56
skomentuj (2)
Księga:

Zobacz || Zapisz

Linki:

Ore-sama ni tsuite
Test Beliala jesteś w stanie przejść go pomyślnie, śmiałku?
jak dobrze mnie znasz? test... wydaje ci się, że mnie znasz?! *ha!* sprawdź się!

Ore no Kodomo
Dewiacje Beliala DeviantArt Beliala. Głównie zdjęcia.

Asobiba
Crossdressing.pl Portal (i forum) poświęcone crossdressingowi i transwestytyzmowi (m.in.)
Gothic & Lolita Strona i forum poświęcone gotyckim lolitkom & co.
Streetfashion Forum Forum (jest też strona) poświęcone modzie japońskiej
GLAF Gay and Lesbian Alternative Forum
Portal yuri portal i forum poświęcone yuri. Nie wchodzić jak nie wiecie co to jest.
Japan Reference forum o tematyce japońskiej...przede wszystkim... XD

Nakama
Onyxen myśli nieuczesnae Kamyczka... :)
Araeri gryfiasty blog
An-Nah blog pewnej słodkiej istoty tylko przechodzącej przez ten świat :)
Alqua blog pewnego zboczonego paladyna
Bernstein pęknięty bursztynek

V.I.P.
Altenka muzyka (dla) mej duszy
Mika-chan blog mojej bratanicy
Kastor & Leaf błotnisty blog pewnej wspaniałej dwójki... :)
Had blog Hadziora, autorki tego laya... XD i wciąż mojego uke... XD
Astarot motylek


Archiwum:

2007
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
wrzesień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty


Design by: Had
for Belial
Hosted by: blog.pl